Osłonki, że mucha nie siada


"This fly is a major problem for us"
                                                                                         (Breaking Bad; 2010)

Lato to piękna pora roku - słońce, lekki wiaterek, zapach grilla u sąsiada, posiłki spożywane na łonie natury. Błogi stan potrafią jednak uprzykrzyć owady, które przybywają nieproszone na naszą ucztę, aby z nami biesiadować, niestety niejednokrotnie kończąc w sosie, napojach lub po prostu niepokojąc i obrzydzając gości. Nic tak nie psuje wypoczynku, jak mucha lub osa, która się uprze, żeby usiąść akurat na naszej szklance z zimną colą. Dopóki jesteśmy w pobliżu, możemy zająć się sprawą sami, ale zostawianie szklanki to pewna śmierć. Owada w tym przypadku. Aby zabezpieczyć siebie i jednocześnie Bogu ducha winne stworzonko, warto przygotować osłonki, które odpowiednio udekorowane mogą stać się praktyczną ozdobą stołu. Poza owadami w powietrzu latają również różnego rodzaju nasiona, pyłki i puszki, czyli potoczne "farfocle", które też lubią lądować w naszym napoju. W szczególności polecam osłonki na dziecięce przyjęcia na świeżym powietrzu - soczki często nie są dopijane, więc warto zabezpieczyć kubki przed zanieczyszczeniami, a przerobione na zwierzątka mogą uzupełnić dekorację urodzinowego stołu.

17 czerwca 2015                  

Rodzinne Candy, czyli dla każdego coś miłego


Dawno nie brałam udziału w żadnym Candy, Rozdawajce ani Wymiance, ani też sama żadnej nie organizowałam, więc najwyższa pora, aby coś zaczęło się dziać. Miałam to zrobić na zakończenie ubiegłego roku, ale jakoś mi się to przesunęło w czasie, bo miałam bardzo dużo na głowie. W maju i czerwcu świętujemy Dzień Matki, Dzień Dziecka i Dzień Ojca, więc uznałam, że skoro nie pojawił się tu żaden tematyczny tutek z żadnej z tych okazji, ogłaszam rozdanie, w którym każdy członek rodziny znajdzie coś dla siebie:

DLA MAMY: Książka autorstwa Moniki Szwai "Nie dla mięczaków"
DLA TATY: Nożyce uniwersalne SKIL Multicutter (nowe, nierozpakowane), które testowałam >>tutaj<<
DLA CÓRKI: Ozdoba trampek, którą mogliście zobaczyć w >>poprzednim wpisie<<
DLA SYNA: Naszywka z logiem z gry Skyrim, której wykonanie prezentowałam >>tutaj<<
DLA WSZYSTKICH: Materiały do tworzenia (w tym: serwetki do decoupage'u, włóczka, mulina, papier do scrapbookingu, arkusz ozdobnej okleiny, kolorowe koraliki, arkusz tkaniny banerowej) oraz słodycze

Zasady:
1. Candy trwa od  11 czerwca 2015 r. do 30 czerwca 2015 roku do godziny 23:59. Na ten czas wyłączam weryfikację komentarzy. Losowanie odbywa się, jeśli zgłosi się co najmniej 10 osób. W skład nagrody wchodzą wszystkie wymienione elementy.
2. Pod tym postem umieszczacie komentarz, wyrażający chęć udziału w rozdaniu. Zabawa tylko dla osób pełnoletnich. Najwygodniej mi będzie, jeśli zrobicie to w takiej formie:
              imię/pseudonim: 
              e-mail:
              baner zamieszczony na: 
              obserwuję: tak/nie (gdzie? jako kto?)
3. Na swoim blogu lub profilu facebookowym, umieszczacie podlinkowany baner, który widzicie na początku tego posta.
4. Będzie mi bardzo miło, jeśli zostaniecie ze mną na dłużej (czy to jako publiczny obserwator przez Bloggera, Zblogowanych czy przez Bloglovin' czy przez mojego fanpage'a), nie jest to wymagane, ale jeśli ten warunek będzie spełniony, dołączę dla tych osób dodatkową niespodziankę.
6. Wysyłka tylko na terenie Polski.
7. Zwycięzca zostanie wyłoniony spośród chętnych w drodze losowania, a wyniki zostaną ogłoszone na blogu w ciągu 5 dni od zakończenia zabawy.
8. Zwycięzca będzie miał 4 dni na potwierdzenie i przesłanie danych do wysyłki, licząc od dnia ogłoszenia wyników. W przypadku braku kontaktu, zostanie wylosowany inny uczestnik.
9. Rozdanie nie jest grą losową w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 1992 r. o grach losowych i zakładach wzajemnych.

Trampki Hermesa - ozdoba butów


"Last time, you were wearing sneakers"
                                                                                              (Castle; 2009)

Jakiś czas temu, w amerykańskiej części internetu natknęłam się na zdjęcie dziewczyny w trampkach, do których były doczepione skrzydełka jak u Hermesa. Pomysł bardzo mi się spodobał, i chociaż w moim wieku już trochę za późno na takie gadżety, postanowiłam wykonać podobne. Takie skrzydełka na pewno zwrócą uwagę innych i pozwolą wydobyć charakter ze zwykłych butów.

10 czerwca 2015                 

Piracka mapa skarbów


"There's treasure hidden in the hotel."
                                                                                (Nie ma to jak hotel; 2005)

Widzę, że czytelnikom bardzo spodobał się wpis dotyczący zestawu małego pirata i jest to najczęściej czytany przez Was post. Dlatego postanowiłam uzupełnić tamten wpis o kilka dodatkowych gadżetów. Pierwszym z nich jest prezentowana dziś piracka mapa skarbów, której wykonanie nie sprawi problemu nawet najmłodszym. Jest to dobry pomysł na urodzinową (i nie tylko) zabawę - taką mapę można wykorzystać do zabawy w poszukiwaczy skarbów, szczególnie, jeśli mamy ogródek, gdzie można poukrywać np. słodycze. Na mapie wystarczy umieścić charakterystyczne punkty w ogrodzie (huśtawkę, szopę na narzędzia ogrodowe, oczko wodne itp.), a dzieci na pewno załapią o co chodzi. Zapraszam!
3 czerwca 2015             

Lniana serwetka ze wzorem


"Write me your name on this napkin."
                                                                                        (Wilk z Wall Street; 2013)

Znalazłam ostatnio w szafie lniane serwetki bez wzorów, które dostała kiedyś moja siostra do ozdobienia na szkolny kiermasz. Widziałam też takie na pobliskim rynku. Takie jednolite serwetki nie dość, że są tańsze z racji swojej "zwykłości", to można je dostosować do własnych upodobań i stylu, który lubimy. Do ozdobienia takiej serwetki wystarczy taśma malarska, farby do tkanin i chwila wolnego czasu. Zobaczcie sami!
12 maja 2015              

Estetyczne ukorzenianie

"I am Groot"
                                                   (Strażnicy Galaktyki; 2014)

Trzykrotka to bardzo wdzięczna i łatwa w utrzymaniu i rozmnażaniu roślina doniczkowa. Na pewno część z Was ma ją w domu i wie, o czym mówię. Gdy byłam mała, uwielbiałam babrać się w ziemi, a kiedy babcia pokazała mi na dodatek jak można łatwo rozmnażać rośliny domowe, namiętnie podcinałam pędy i je ukorzeniałam, aby później zasadzić i podarować koleżankom w prezencie. Wtedy miałam czas, a teraz moje roślinki wołają o pomstę do nieba - zakurzone, stojące z mnóstwem suchych liści i już dawno powinnam je przesadzić, bo korzenie już się w doniczkach nie mieszczą. "Może ktoś zwróci uwagę, ale kiedyś się wezmę" jak śpiewały Elektryczne Gitary :) W każdym razie... Ukorzenianie nie musi przebiegać w ukryciu, można to zrobić estetycznie i tak, aby pędy stanowiły dodatkowy dekoracyjny akcent w mieszkaniu. Zobaczcie sami jak szybko można to zrobić!

5 maja 2015