W marcu byłam w Poznaniu na Pyrkonie, gdzie na jednym ze stoisk znajdowały się kolczyki z mojej najulubieńszej gry - z Fallouta. Byłam zachwycona, dopóki nie zobaczyłam ich ceny... 25 zł! Po krótkim namyśle stwierdziłam, że zrobię je sama, bo to nie jest duży problem i nie dam się nabrać na taką cenę. Przy okazji pokazuję Wam tutorial jak je zrobić, żebyście nie musieli się narażać na takie zdzierstwo, gdyby tego typu kolczyki wpadły wam kiedyś w oko. Wystarczy dosłownie kilka minut, aby je stworzyć, także zapraszam.
"You're right, no human being would stack books like this."
(Pogromcy duchów; 1984)
Moja mama ma w domu dziesiątki (jeśli nawet nie setki) książek, które stoją sobie ładnie na półkach. Z wyjątkiem tych, które są obecnie czytane – wtedy robi się bałagan. Dlatego gdy zauważyłam te niewielkie skrzyneczki w sklepie stwierdziłam, że muszę wziąć jedną na próbę i stworzyć z niej swego rodzaju podpórkę na książki, która utrzyma je w ryzach. Z efektu jestem zadowolona, dlatego postanowiłam się z Wami podzielić tym pomysłem. Tym bardziej, że zbliża się Dzień Matki. A dodatkowo jest do dobry tutorial dla tych, którzy chcą się oswoić z techniką decoupage’u.
"Do you know? God paints every color on a butterfly with His finger."
(Bezcenny Dar; 2006)
Zawsze lubiłam motyle – ich kolory i wzory na skrzydełkach zawsze mnie zachwycały. Jako dziecko potrafiłam godzinami siedzieć w ogrodzie i przyglądać się jak spijają nektar z kwiatów. Zabierałam do domu gąsienice, aby obserwować ich rozwój i dowiedzieć się jaki motyl wyjdzie z danej poczwarki. Z czasem nauczyłam się ich nazw gatunkowych, dzięki książkowemu przewodnikowi. Było mi jednak smutno, gdy dowiedziałam się, że niektóre motyle w dorosłej formie żyją zaledwie kilka godzin. Piękno jest takie ulotne... Dlatego w dzisiejszym tutorialu zrobimy doniczkową ozdobę – motylka na patyku, który pożyje dłużej i będzie cieszył oko na co dzień.
Dzisiaj pokażę jak wykorzystać szklaną butelkę np. po piwie i zrobić z niej niepowtarzalny i jedyny w swoim rodzaju wazonik na kwiatki od Waszych mężów/narzeczonych/chłopaków/dzieci. Poza swoją funkcją użytkową, jest to też ciekawy element wystroju. Pomysł jest pochodną prac, jakie pamiętam z lekcji plastyki w szkole podstawowej – robiliśmy kiedyś papierowe pisanki z krepinowych sznureczków, jak w tym tutorialu. Dlatego zachęcam do realizacji tego pomysłu również dzieci.