Strój post-apo - praktyczne wskazówki


"War... war never changes..."
                                                                                    (Fallout; 1997)
W związku z nadchodzącym Pyrkonem, postanowiłam przesunąć wpis dotyczący tablicy-przypominajki i dziś pokazać Wam jak zrobić strój postapokaliptyczny, aby nie wyglądał zbyt czysto jak na potencjalne warunki, jakie miałyby w takim środowisku występować. Na ostatnim Coperniconie brałam udział w bardzo ciekawej prelekcji dotyczącej podrasowania takich strojów i zauważyłam własne błędy, na które znalazłam też własne sposoby. W tym poście znajdziecie wskazówki - pokażę jak brudzić, aby się nie pobrudzić oraz jak niszczyć elementy stroju, aby Wasza postać nabrała charakteru i osobowości. Tego typu stroje często pojawiają się na konwentach oraz sesjach LARPowych, czy choćby RPG (żeby lepiej wczuć się w postać) więc dobrze jest dodać im nieco realizmu. Pokażę też linki do ciekawych filmików.

19 marca 2014             
poziom trudności: średni
czas wykonania: kilka dni

Potrzebne będą:
  • zardzewiałe gwoździe
  • farby
  • nóż z ząbkami
  • różne metalowe drobiazgi (nakrętki, kółka zębate, ćwieki, agrafki, łańcuszki itp.)
  • kawa
  • stary słoik lub miska
  • sznurek
  • gips
  • olej
  • ubrania do pobrudzenia
  • bandaże
  • lakier przezroczysty w spray'u
  • gumowe rękawiczki
  • strzykawka

Jak brudzić?

Pierwsza zasada: czystość jest dla mięczaków - prawdziwy postapokaliptyczny bohater nie ma czasu na prysznic, tym bardziej kiedy pitnej wody jest jak na lekarstwo, a rzeki i jeziora są skażone radioaktywnymi i toksycznymi substancjami. 

Druga: ważne jest, aby brud, który nanieśliśmy na strój nie obsypywał się czy też nie spływał podczas jego noszenia. Wbrew pozorom wcale nie tak łatwo pobrudzić ubranie. Nie chcemy przecież pobrudzić wszystkiego naookoło. Dlatego ważne jest aby po zakończeniu brudzenia spryskać strój bezbarwnym lakierem - będzie on swego rodzaju fiksatywą i zapobiegnie samorzutnemu "wyczyszczeniu" stroju.

Czym brudzić: 

W przypadku podkoszulków jeśli chcemy, aby strój wyglądał na zakurzony, do słoika lub miski wsypujemy trzy łyżeczki kawy rozpuszczalnej i zalewamy od 0,7 do 1 litra wrzątku i odstawiamy do ostygnięcia. Zwijamy niedbale podkoszulek i wkładamy do przygotowanej cieczy (właściwie to to kawa jest). Moczymy ubranie około 1 h, wyjmujemy, wyżymamy i odwieszamy do wyschnięcia. Na takiej koszulce można zrobić ciekawe zacieki wylewając na nią pół szklanki zwykłej wody po wyschnięciu, po czym znowu odwieszamy do wyschnięcia. Po takim zabiegu nasza koszulka będzie szaro-bura. Jest to wersja dla niecierpliwych. 
Podkoszulek potraktowany kawą
Dla tych cierpliwszych jest też inny sposób - jeśli chcemy, aby wyglądała ona bardziej rdzawo, do słoika wsypujemy garść zardzewiałych gwoździ i zalewamy je wodą, tak aby większość gwoździ wystawała nad powierzchnię. Odstawiamy na cały dzień, a następnego dnia zlewamy otrzymaną ciecz do osobnego słoika z zamknięciem (żeby nie wyparowało). Zalewamy te same gwoździe kolejną porcją czystej wody i znów jeden dzień czekania. I tak kilka dni, aż uzyskamy odpowiednią ilość tej substancji, aby zanurzyć w niej koszulkę.

W ten sam sposób możemy postarzyć bandaże.

Plamy imitujące rozpryski krwi możemy zrobić w następujący sposób: do strzykawki nabieramy nieco ciemnoczerwonej farby (tak ledwo troszkę - jakieś 2-3 mm), a następnie nad strojem mocno uderzamy tłok, aby farba wyprysła jak oparzona ;) W ten sam sposób można stworzyć rozpryski innych substancji np. jakieś brązowe/zielone gluty, które rozbryzgały się po ubiciu jakiegoś owadopodobnego mutanta.

Plamy oleju - w postapokaliptycznym świecie niejednokrotnie zdarza się grzebać w silnikach, turbinach i innych umazanych w smarach przedmiotach, dlatego plamy oleju będą idealne i również dodadzą realizmu. Można to zrobić na dwa sposoby - po prostu pokropić ubranie olejem spożywczym, albo zrobić imitację oleju silnikowego/smaru - w tym celu mieszamy łyżeczkę oleju z kropelką (dosłownie) czarnej farby i nanosimy na ubranie dość dużymi plamami. Tą mazią możemy też ubrudzić twarz.

Plamy rdzy na ciemnych (i nie tylko) materiałach otrzymamy wcierając w nie zardzewiałe mokre gwoździe. Mimo, że na początku plamy będą czarne, po wyschnięciu staną się rude.

Plamy rdzy na dżinsowej kurtce

Detale, detale i jeszcze raz detale

To jest najważniejsza część stroju zaraz po brudzie. Wszelkie dodatkowe elementy wzbogacą osobowość Waszej postaci i pozwolą Wam lepiej wczuć się w rolę. 

Mówię tu w pierwszej kolejności o poszarpaniach, przetarciach, czyli wszelkich elementach, które będą wyglądały, jakbyście doświadczyli wielu starć z wrogiem. Do tego typu wzbogaceń przyda się nóż z ząbkami. Przetarcia tworzymy dociskając i szybko przesuwając nóż bokiem po powierzchni materiału - tak jakbyśmy skrobali marchew. Należy zwrócić szczególną uwagę na brzegi - to one szarpią się w pierwszej kolejności przy długotrwałym noszeniu tego samego ubioru, a w post-apo raczej nie ma tylu producentów odzieży, co teraz.
Powierzchnia poszarpana nożem
 Innym rodzajem detali są dziury - po kulach, dzidach, nożach, widłach, szponach czy innych rodzajach broni. Nie wystarczy tu zwykłe wbicie noża i po sprawie - warto brzegi takiego otworu posmarować ciemnoczerwoną farbą, aby było widać, że ledwo uszliście z życiem. I nie pędzlem, tylko np. palcami (w gumowej rękawiczce), doda to realizmu, bo farba zostanie wtedy naniesiona bardziej nierównomiernie, co znaczy - bardziej realistycznie.
Dziura poplamiona czerwoną farbą
Niektóre dziury warto też niedbale zaszyć kawałkiem starego sznurka.

Dziura zszyta starym sznurkiem
Kolejnymi detalami są wszelkie plastikowe i metalowe pierdółki. Można je poprzypinać w różnych miejscach, aby stanowiły swego rodzaju trofea, zdobycze. Mówię tu o ćwiekach, agrafkach, łańcuszkach, przypinkach, śrubkach, gwoździach, zębatkach - nie muszą być rozmieszczone symetrycznie; niech będą wybrakowane lub bezładnie przypięte. Można je też zanurzyć w wodzie, aby zardzewiały, o ile nie są nierdzewne. Można z nich też zrobić naszyjniki, bransolety i inne ozdoby.
Przypinka, która zardzewiała po potraktowaniu wodą
Drobne metalowe elementy przypięte do łańcuszka

Do detali można zaliczyć też różne malunki i hasła podobne do tych znanych z osiedlowych murów. Namalowane białą lub czarną farbą nadadzą bohaterowi plemienny/dziki charakter.

Dla tych, dla których nie jest problemem znalezienie kości zwierzęcych, mogę polecić biżuterię stworzoną z nich. Taki szczegół na pewno doda złowieszczego charakteru Waszym bohaterom.

A tak stroje prezentują się z tyłu:


No i jeszcze to cacuszko, wytwór moich delikatnych rączek. Może kiedyś zamieszczę tutorial, ale to sporo roboty i na razie nie potrzebuję drugiego ;)


Garść przydatnych linków:

Poniższe tutoriale są stworzone przez osoby zajmujące się na codzień charakteryzacją filmową, więc prezentowane gadżety i make-upy są bardzo realistyczne:
Jak poszarpać i pobrudzić strój - Nuclear Snail Studios (tutoriale tworzone przez jednego z moich znajomych z Niemiec)
Ugryzienie psa - Goldie Starling

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...