"What do I always say? Anyone can cook!"
(Ratatuj; 2007)
Widziałam wiele pomysłów na przepiśniki na blogach, jednak niestety nie spełniały one moich oczekiwań co do praktyczności ich zastosowania w środowisku kuchennym. Najczęściej były zrobione ze zwykłego zeszytu... Wiadomo - w kuchni wszystko się brudzi, a papierowa okładka szybko pokryłaby się ciężkimi do usunięcia plamami. Poza tym nie lubię być ograniczona n-kartkowymi zeszytami, gdzie dodatkowe przepisy musiałyby latać luźno, jeśli taki notatnik by się skończył. W związku z tym pragnę przedstawić nową generację przepiśników - ze 100% zmywalną okładką, z dowolną liczbą kartek i możliwością uporządkowania przepisów wg rodzaju. Czyli ze wszystkimi cechami, których oczekuję od notatnika na przepisy :) Cztery takie przepiśniki zamierzam przekazać na kiermasz charytatywny w pobliskiej szkole.18 listopada 2013




